Ranking Studiów Inżynierskich 2017 ma charakter szczególny. Jest to pierwszy w rankingowej historii Perspektyw ranking wyspecjalizowany, adresowany do precyzyjnie wybranej grupy odbiorców, którymi są w tym przypadku ambitni kandydaci na studia techniczne, zainteresowani uzyskaniem tytułu inżyniera i magistra inżyniera na najbardziej renomowanych wydziałach polskich uczelni technicznych.

Zapowiedzieliśmy to już przed rokiem pisząc we wstępie do Rankingu Kierunków Studiów Perspektywy 2016: W kolejnych latach metodologia Rankingu Kierunków Studiów będzie rozwijana i modyfikowana. Chcemy oceniać więcej kierunków studiów, ale także lepiej dopasowywać możliwe do uzyskania dane do poszczególnych wydziałów szkół wyższych. Da to większą precyzję ocen cząstkowych i wyniki końcowe lepiej odzwierciedlające akademicką rzeczywistość.

Realizacja tego zamiaru nie była łatwa, ale wierzymy, że uzyskany rezultat – w odniesieniu do dyscyplin technicznych – zadowoli odbiorców rankingu, którymi oprócz maturzystów są również władze i wykładowcy ocenianych wydziałów i uczelni, pracodawcy, zwłaszcza z grupy wysokich technologii, a także władze edukacyjne.

Kolejny etap naszej rankingowej historii zaczynamy od Rankingu Studiów Inżynierskich. Jesteśmy przekonani, że obszar ten ma znaczenie kluczowe. Zapewnienie zdolnej młodzieży wykształcenia inżynierskiego najwyższej klasy leży w interesie polskiej gospodarki. Poprzez ranking chcemy pomóc młodym ludziom w precyzyjnym wyborze kierunku studiów technicznych, potrzebnych gospodarce i dających dobre perspektywy zatrudnienia i zarobków.

Zawód inżynierski najtrafniej przedstawia, pochodząca z 1828 roku, angielska definicja określająca go jako sztukę kierowania siłami natury na pożytek człowieka. Można powiedzieć, że inżynier to taki człowiek, który zajmuje się projektowaniem czegoś i doprowadzeniem do tego, żeby to, co zostało zaprojektowane, mogło zostać wykonane i na dodatek jeszcze działało z pożytkiem.

Słowo „inżynier”, pochodzące od łacińskiego ingeniatus, oznacza kogoś, kto potrafi coś wymyślić, jest sprytny, ma otwartą głowę. Kiedyś inżynierami określano ludzi, którzy zajmowali się budową maszyn wojennych i fortec. Była to inżynieria wojskowa. Gdy sztukę tę zaczęto wykorzystywać do innych celów: budowy tam, dróg i mostów – pojawiło się pojęcie inżynierii cywilnej (civil engineering). Potem dochodziły kolejne dziedziny...

W tym roku oceniliśmy 21 kierunków studiów technicznych (przed rokiem było ich zaledwie 12). Po raz pierwszy pojawiają się obecnie: biotechnologia, fizyka techniczna, geodezja i kartografia, górnictwo i geologia, inżynieria biomedyczna, logistyka, mechatronika, technologia chemiczna oraz transport.

Do ich oceny użyliśmy 13 wskaźników pogrupowanych w sześć kryteriów. Są to:

  • PRESTIŻ – mierzony poprzez: badanie opinii kadry akademickiej;
  • ABSOLWENCI NA RYNKU PRACY – mierzone poprzez: badanie opinii pracodawców (realizowane przez „CBM Indicator”) oraz badanie „Ekonomiczne Losy Absolwentów” (realizowane przez MNiSW);
  • POTENCJAŁ AKADEMICKI – wskaźniki: ocena parametryczna MNiSW, uprawnienia do nadawania stopni naukowych, nadane stopnie naukowe;
  • EFEKTYWNOŚĆ NAUKOWA – wskaźniki: publikacje, cytowania, indeks Hirsha;
  • POTENCJAŁ DYDAKTYCZNY – wskaźniki: jakość przyjętych na studia, dostępność kadr wysokokwalifikowanych dla studentów, wyróżniająca ocena PKA oraz akredytacje środowiskowe;
  • INNOWACYJNOŚĆ – wskaźnik: patenty i prawa ochronne.

Zwracamy uwagę na dwa wskaźniki, które w rankingu Perspektyw pojawiają się po raz pierwszy: wskaźnik przygotowany w oparciu o badanie „Ekonomiczne Losy Absolwentów” oraz wskaźnik „Jakość przyjętych na studia”. Są to wskaźniki dla celów naszego rankingu prawie idealne: wykorzystują badania przeprowadzone niezależnie od uczelni i organizacji rankingującej, a zarazem precyzyjnie charakteryzują prowadzone w poszczególnych jednostkach (wydziałach) kierunki studiów.

Ekonomiczne losy absolwentów – to kryterium mierzone wskaźnikiem zatrudniania absolwentów danego kierunku studiów oraz wskaźnikami wysokości ich zarobków – według ogólnopolskiego badania „Ekonomiczne Losy Absolwentów” przeprowadzonego przez MNiSW z wykorzystaniem danych ZUS. Wskaźnik uwzględnia następujące parametry badania ELA dla danego kierunku studiów: procent absolwentów w rejestrach ZUS, ryzyko bezrobocia na tle stopy bezrobocia w powiecie zamieszkania absolwentów, oraz wysokość zarobków absolwentów w odniesieniu do zarobków w powiecie ich zamieszkania.

Jakość przyjętych na studia – to wskaźnik mierzony wynikami egzaminów maturalnych osób, które 1 października 2016 podjęły studia na I roku studiów stacjonarnych na określonym kierunku studiów w danej jednostce (dotyczy maturzystów 2016). Wskaźnik zarówno odzwierciedla jakość uczelni (najzdolniejsi maturzyści wybierają uczelnie mające opinie najlepszych), jak i tworzy jakość uczelni, gdyż zdolni uczniowie wpływają na wyższy poziom procesu kształcenia. Wskaźnik ten spełnia najwyższe standardy metodologiczne rekomendowane przez międzynarodową organizację dbającą o jakość rankingów – IREG Observatory on Academic Ranking and Excellence. Opiera się on na danych zewnętrznych w stosunku do ocenianych uczelni – danych OKE, które odzwierciedlają opinię o poziomie dydaktycznym i naukowym jednostki prowadzącej dany kierunek.

Konsekwencją wprowadzenia tych nowych wskaźników jest również brak w ostatecznej klasyfikacji rankingowej tych uczelni technicznych, które nie posiadały lub nie dostarczyły danych w wymaganym zakresie. W szczególności dotyczy to Akademii Morskiej w Szczecinie i Akademii Morskiej w Gdyni, dla których nie ma danych w badaniu ELA (znakomita większość ich absolwentów pracuje w firmach zagranicznych i nie ma kont w ZUS!). Spośród uczelni technicznych brakuje także w zestawieniach rankingowych Politechniki Świętokrzyskiej (która nie udostępniła danych o wynikach maturalnych studentów I roku) oraz Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego w Radomiu.

Warto zwrócić w tym miejscu uwagę, że studia inżynierskie prowadzą również uniwersytety, Czasami też politechnika prowadzi kierunek, którego nazwa wskazywałaby na studia techniczne; ale nie dają one możliwości uzyskania tytułu inżyniera i magistra inżyniera – taka jednostka nie była uwzględniona w rankingu. Przyjęliśmy założenie, że jednostka prowadząca dany kierunek studiów musi posiadać przynajmniej jedno uprawnienia do nadawania stopnia doktora, bez względu na dziedzinę i dyscyplinę nauki.

Mówiąc inaczej, nie było naszym zamiarem ocenianie wszystkich studiów technicznych prowadzonych w Polsce. Nasz ranking należałoby raczej nazwać elitarnym, bowiem poprzeczka wejścia jest ustawiona wysoko – na poziomie pełnych uprawnień akademickich jednostki i na poziomie studiów dający wysoko ceniony przez opinię społeczną i przez pracodawców tytuł inżyniera i magistra inżyniera.

Nasza filozofia

Zasady Rankingu, w tym kryteria i ich wagi, opracowała Kapituła, pracująca pod kierownictwem prof. Michała Kleibera, w skład której wchodzą zarówno eksperci z zakresu szkolnictwa wyższego, jak i przedstawiciele różnych dziedzin nowoczesnego przemysłu.

Opublikowanie wydzielonego Rankingu Studiów Inżynierskich wynika z naszej filozofii rankingowej, której istotą jest dostarczenie potrzebnych informacji głównej grupie odbiorców – czyli maturzystów. A dla nich liczy się nie tylko uczelnia, na której będą studiować, ale przede wszystkim kierunek studiów i wydział, na którym realizować chcą swoje edukacyjne marzenia.

Prawidłowość ta przejawia się na całym świecie. Z badań przeprowadzonych przez brytyjską firmę QS wynika, że wybierając studia za granicą potencjalni kandydaci przede wszystkim analizują wyniki rankingów by subject czyli dotyczących właśnie kierunków studiów. Dla młodych ludzi liczą się kolejno: kierunek studiów, kraj do którego pojadą, a dopiero na końcu konkretna uczelnia. Dlatego rankingi by subject to w świecie rankingów temat gorący.

Sytuacja w Polsce jest o tyle skomplikowana, że ten sam kierunek studiów prowadzony jest często na różnych wydziałach tej samej uczelni. Przykład: studia w zakresie „automatyka i robotyka” prowadzone są na pięciu (!) wydziałach Politechniki Warszawskiej. Oczywiście, w zależności od wydziału ich poziom jest różny.

Do 2015 roku w Rankingu Kierunków Studiów stosowaliśmy metodologię – opartą na analizie publikacji naukowych z bazy SCOPUS oraz badaniach opinii kadry akademickiej i pracodawców – która umożliwiała pokazanie pozycji danej uczelni w poszczególnych dyscyplinach nauki. Przy tej metodzie nie było jednak możliwe przejście na poziom wydziału, prowadzącego dany kierunek studiów. W efekcie, przykładowo, w rankingu kierunków IT Politechnika Warszawska występowała tylko raz, pomimo że aż trzy wydziały PW prowadzą informatykę – Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych, Wydział Matematyki i Nauk Informacyjnych oraz Wydział Elektryczny. Trudno byłoby oczywiście założyć, że wszystkie prezentują dokładnie ten sam poziom.

W ubiegłym roku postawiliśmy przed sobą zadanie przetestowania metodologii, która umożliwi zejście z analizą rankingową na poziom wydziału prowadzącego dany kierunek studiów. Analitycy szkolnictwa wyższego wiedzą, że nie jest to zadanie łatwe. Tym bardziej cieszy nas, że zaproponowana metodologia została w środowisku akademickim zaakceptowana.

Wyniki

Analizując klasyfikacje rankingowe 21 dyscyplin studiów dających tytuł inżyniera i magistra inżyniera, na czołowych pozycjach widzimy wydziały trzech uczelni: Politechniki Warszawskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej i Politechniki Wrocławskiej. Dla osób znających polskie szkolnictwo wyższe nie ma w tym zaskoczenia, gdyż siła i ranga krajowa oraz międzynarodowa tej Wielkiej Trójki jest powszechnie znana. Gratulujemy!

Ale za ich plecami jest grupa wydziałów reprezentujących świetne uczelnie – z Politechnika Śląską, Politechniką Łódzką, Politechniką Gdańską i Politechniką Poznańską w pierwszej linii. Tegoroczni maturzyści będą mieli w czym wybierać.

Patrząc w przyszłość

Podobnie jak przed rokiem możemy zapowiedzieć, że w kolejnych latach będziemy dalej rozwijać metodologię Rankingu Studiów Inżynierskich. Takie są bowiem oczekiwania odbiorców, a zarazem pojawiają się możliwości korzystania z nowych źródeł danych i – co za tym idzie – wprowadzania nowych wskaźników. Dlatego ponownie apelujemy do uczelni o należną uwagę przy wprowadzaniu danych do różnych baz danych, zwłaszcza do POL-on i nie tylko na poziomie uczelni, ale także w odniesieniu do wydziałów.

Jako rankingowi profesjonaliści wiemy, że do ideału zapewne szybko nie dojdziemy. Jak głosił napis na kartce wywieszonej przez Alberta Einsteina w jego pokoju w Princeton: Not everything that can be counted counts, and not everything that counts can be counted. Przestroga ta ma charakter uniwersalny.

Waldemar Siwiński

Partnerzy Rankingu Studiów Inżynierskich

Partner Medialny