Rozmowa z prof. Tony Chanem, rektorem Uniwersytetu Technologicznego w Hong Kongu (Hong Kong University of Science and Technology, HKUST)

– Uniwersytet Technologiczny w Hong Kongu (HKUST) stał się pod Pana kierownictwem jedną z najlepszych na świecie uczelni technicznych. Czy Pan, jako matematyk i to jeden z najczęściej cytowanych na świecie, uważa się również za inżyniera?

– Zdecydowanie tak. Stopień licencjata z informatyki uzyskałem na Stanfordzie. Kiedy studiowałem, nie było wtedy wyższego stopnia w tej dziedzinie, ba, nie było nawet informatyki jako takiej. Potem, w latach 80-tych nauka o komputerach przekształciła się w informatykę, pensje stały się wyższe, dziedzina atrakcyjniejsza i wszystko sie zmieniło... W każdym razie w swojej karierze mam do czynienia z naukowcami i inżynierami – i cenię ich dokładnie tak samo.

– Co jest tajemnicą dobrej edukacji inżynierskiej? Jak wykształcić otwartego na świat, odpowiedzialnego zawodowo i społecznie inżyniera?

– W dzisiejszych czasach przed inżynierią stoją szczególne wymagania, ponieważ świat zmienia się niezwykle szybko. Technologia rozwija się w zawrotnym i nieprzewidywalnym tempie, co pociąga za sobą przekształcenia społeczeństwa.

Kto by pomyślał na początku tego wieku, że ludzie będą komunikować się z przyjaciółmi poprzez Internet, social media, korzystać z e-commerce, czy zamawiać samochód za pomocą aplikacji Uber? Niedługo te auta, używane powszechnie, będą w pełni autonomiczne. Wielkie biznesy upadają wyparte przez nowe rozwiązania – wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Inżynierowie muszą się dostosować do nagłych zmian. To jest najważniejsze. Muszą też poznać dokładnie i zrozumieć ludzki wymiar technologii, które tworzą.

– Ludzki wymiar?

– Jeżeli współczesna inżynieria ma pomagać nam tworzyć lepszy świat, musi poznać dobrze ludzką naturę ludzką, nauki społeczne, historię, socjologię. Bez tego horyzonty inżyniera będą niezwykle wąskie. A jego wytwory – mało znaczące.

– To dlatego na HKUST jest tyle muzyki?

– Nie mamy szkoły muzycznej, ale mamy 16 tys. studentów w każdym semestrze biorących udział w zajęciach z muzyki! Budujemy ogromne audytorium, uczymy komponowania, mamy wiele programów związanych ze sztuką. Te obszary dają możliwość nie tyle prostego ćwiczenia kreatywności, co głębokiego jej doświadczenia. Nie da się kreatywności nauczyć prostymi środkami, przekazać skutecznie jedynie na płaszczyźnie intelektualnej. Wyzwaniem jest stworzenie warunków do przeżywania jej tak, jak dzieje się to w przypadku sztuki. Kreatywność przejawia się zarówno w inżynierii jak w i nauce. Spięcie tego wszystkiego razem, otworzenie młodych na akt tworzenia, to jest moja wizja dobrej edukacji.

– Czy inżynierowie potrzebują umiejętności przywódczych?

– Oczywiście, jeżeli chcesz współtworzyć technologiczną przyszłość świata, a takich ludzi tu kształcimy, to musisz być przywódcą. To oznacza, że nie tylko prowadzisz ludzi, ale też, że oni za Tobą podążają, czasem nawet wtedy, gdy do końca się z Tobą nie zgadzają. Albo gdy nie widzą jeszcze tego, co Ty widzisz. Gdy świat się zmienia, a Ty jako pierwszy rozpoznajesz ten moment i wykorzystujesz szansę, jaką ta zmiana tworzy, wtedy jesteś prawdziwym liderem. Rozpoznanie tego przełomowego momentu to największe wyzwanie dla współczesnych inżynierów-liderów.

– Jakich innych umiejętności miękkich powinniśmy uczyć inżynierów? Co jest ważne, aby skutecznie działać w biznesie technologicznym?

– Istotne jest posiadanie doświadczenia związanego z szeroko rozumianymi badaniami. To oznacza, że możesz podjąć się rozwiązania nowych problemów, takich, które nie są jeszcze dobrze zdefiniowane. Nawet jeżeli nie będziesz wiedział, co dokładnie jest Twoim problemem. Podejście badawcze oznacza zdefiniowanie problemu, zorientowanie się, co zrobili przed Tobą w tym obszarze inni, jak do tego podeszli. Na tym tle możesz zaproponować swoje unikatowe rozwiązanie. W biznesie niemal wszystkie problemy są właśnie takie, nowe i nierozpoznane, a Twoi pracownicy i partnerzy oczekują, że to Ty je rozwiążesz. Podejście naukowe bardzo to ułatwia.

Inna, kluczowa sprawa to umiejętność działania we współpracy z innymi ludźmi. Jak się można tego nauczyć? Musisz pracować w zespole już podczas studiów!

– Jak to u Was wygląda?

– Mamy mnóstwo studentów, którzy biorą udział w projektach. Zazwyczaj na pierwszych latach studiów wiesz niewiele, jesteś wycofany i niezorientowany. Nasz profesor mówi wtedy: Przyjdź. Mam grupę składającą się z różnych roczników studentów, młodych profesorów etc.. Raz na tydzień spotykamy się, aby pracować nad wspólnym, ciekawym projektem – możesz do nas dołączyć. Będziesz pracować w małej dwu-trzyosobowej grupie. Nauczysz się, jak współdziałać z ludźmi, jak tworzyć z nimi nowe rozwiązania korzystając z mądrości zbiorowej. Większość ludzi ma większe doświadczenie niż Ty. Ale z czasem Twój wkład może być większy niż ich, a Twój intelekt rozbłyśnie na ich tle w zupełnie nowy sposób.

Zawsze mówię studentom: Możesz wszystko! Możesz przyjść, zadawać głupie pytania, współpracować z profesorami, być liderem dla innych, możesz pojechać na konferencję, jeśli chcesz, możesz pojechać do Polski, dać wykład – cokolwiek Cię ciekawi. Jeżeli pójdziesz pracować do banku czy innej firmy, od razu rozpoznają Twoje umiejętności, zwłaszcza te miękkie... Współpraca w grupie to bardzo ważna umiejętność.

– Czy kultowe już „Herbatki z Rektorem”, służą także rozwojowi umiejętności miękkich przyszłych inżynierów na HKUST?

– Organizuję je od siedmiu lat, raz w miesiącu. Rozmawiamy w niewielkim gronie o problemach współczesności – o sytuacji politycznej, o wyzwaniach technologicznych. Dowiaduję się, co jest dla moich studentów ważne, kim są i jak mogę pomóc im osiągnąć sukces i w pełni rozwinąć potencjał. Gdy byłem studentem zagranicznym w USA, bardzo mi takiej możliwości porozmawiania z najważniejszymi osobami na kampusie brakowało. To skraca dystans, a mnie pomaga być bliżej ziemi i pamiętać dla kogo pracuję.

– Czy to ćwiczenie dla studentów w zakresie „myślenia krytycznego”?

– Nawet jeżeli „myślenie krytyczne” brzmi trochę już jak klisza, to odgrywa kluczową rolę w świecie i powinno znajdować się z centrum procesu edukacyjnego. Być tym, co naprawdę wynosimy z uniwersytetu. Światopogląd naukowy i rozumowanie logiczne, oparte na faktach, spychane są obecnie na margines. Widzimy to i w wynikach wyborów w USA, i w Brexicie, kryzysie uchodźczym w Europie i innych, mocnych tendencjach związanych z naporem radykalnych ideologii.

Studenci muszą pamiętać, że fakt, iż jakaś opinia jest popularna, ma wiele udostępnień i „like'ów” w mediach społecznościowych, nie czyni jej automatycznie prawdziwą. Prawdę musimy odkrywać na drodze rozumowego dochodzenia, a nie aklamacji. Współczesne technologie dały nam mnóstwo niezwykle przydatnych narzędzi, ale też ich efektem ubocznym jest fakt, że „przekarmiają” nas wiadomościami, ogłoszeniami, reklamami, poglądami... Musimy bardzo uważać, aby nie wpaść w pułapkę ograniczonego horyzontu. Jak ostrzegał już John F. Kennedy, nie mamy prawa rozkoszować się posiadaniem opinii na dany temat bez dyskomfortu uprzedniego rozumowego przeanalizowania jej prawdziwości oraz jej konsekwencji. Umysł członków przyszłej elity musi być krytyczny.

– W myśleniu młodzi inżynierowie powinni być więc krytyczni i ostrożni A jakiego działania oczekuje Pan od nich?

– Oczywiście odważnego i z rozmachem. W HKUST bardzo stawiamy na amerykańskie podejście w duchu Can Do. Mierz wysoko i nigdy nie mów, że coś jest dla Ciebie nieosiągalne. Twój charakter ma być określany nie poprzez rzeczy, które powinieneś zrobić, tylko takie, które możesz i chcesz. Rób to, co kochasz i do czego czujesz pasję. Życie pełne jest niespodzianek i czasem w najdziwniejszych miejscach mogą się wydarzyć rzeczy najbardziej przełomowe. Historia osiągnięć ludzkości pełna jest takich przypadków.

Ostatecznie, tym co będzie najwięcej znaczyć u inżynierów opuszczających HKUST i każdą inną, mądrą uczelnię techniczną, nie będzie ich wykształcenie, ale poglądy, podejście do życia, marzenia. To one określą, jak daleko zajdą i jakie szczyty osiągną. Chciałbym, aby szli nowymi ścieżkami i tam zostawiali swoje ślady.

– Dziękuję Panu Rektorowi za rozmowę.

Rozmawiała:
Bianka Siwińska

Partnerzy Rankingu Studiów Inżynierskich

Partner Medialny