Rozmowa z Martą Dziedzic, ekspertem Fundacji Edukacyjne Centrum Doskonalenia oraz Pomorskiego Klastra ICT Interizon w zakresie relacji biznes-nauka.

– Dlaczego współpraca przemysłu z uczelniami jest ważna? Co firmy technologiczne mogą wnieść w kształcenie inżynierskie w Polsce? Czy ten segment (wspólnych programów akademicko-przemysłowych) jest w Polsce rozwinięty?

– Przemysł to najbardziej nowoczesne rozwiązania na rynku, praktyczne podejście, wdrożenia. Uczelnie, to systematyzacja wiedzy, gruntowne teorie. To jak dwie strony jednego medalu. W Polsce dopiero od około 25 lat możemy mówić o realnej autonomii uczelni, a także o wolnym rynku pracy, inwestycjach zagranicznych, umiędzynarodowieniu przemysłu. To w pewnym sensie stanowi odpowiedź na drugą część pytania.

Mamy jeszcze wiele do zrobienia, ale również dużo już osiągnęliśmy na polu współpracy biznesu z nauką. Poprzez aktywną współpracę pomiędzy przemysłem a uczelniami dochodzi do transferu wiedzy. Firmy zapewniają staże w nowoczesnym środowisku technologicznym i organizacji pracy. Stały kontakt uczelni z biznesem wpływa na modyfikację i aktualizację oferty edukacyjnej względem zmieniającego się nieustannie rynku pracy i oczekiwań pracodawców.

– Jakie są największe bariery przy tej współpracy?

– Jednym z ważniejszych wyzwań towarzyszących nawiązywaniu i zacieśnianiu współpracy między uczelniami i biznesem jest właśnie stosunkowo niewielkie doświadczenie obu stron w tych kwestiach. Dużym problemem jest brak systemowego, zapewnionego przez państwo i jego struktury regionalne wsparcia tego rodzaju inicjatyw.

Stworzenie studiów dualnych w Polsce wymaga w tej chwili ze strony firmy znaczącego zaangażowania finansowego i osobowego – potrzebny jest koordynator oraz eksperci, co oznacza realne wydatki. Natomiast ze strony uczelni konieczne jest wypracowanie rozwiązań formalno-prawnych umożliwiających podjęcie takiej współpracy, jak również zaangażowania własnych kadr. W praktyce wygląda to tak, że o ile uczelnia może wypłacić wynagrodzenie dla wykładowców i ekspertów za prowadzenie zajęć, to nie dysponuje ona żadnymi instrumentami pozwalającymi sfinansować czas przygotowania takich studiów. Za każdą taką inicjatywą stoi wiele godzin pracy kadry profesorskiej i ekspertów z firm. Istotną barierą jest również brak systemowego wsparcia w powstawaniu laboratoriów dydaktycznych.

Istnieje oczywiście możliwość pozyskania środków z projektów unijnych, które jednak nakładają wiele istotnych ograniczeń. Optymalnym rozwiązaniem byłoby finansowanie takich inicjatyw centralnie przez MNiSW oraz instytucje regionalne i samorządowe. Jako Fundacja ECD i Klaster Interizon, prowadzimy rozmowy na ten temat.

– Jak powstał program studiów na Politechnice Gdańskiej przy współpracy z firmą FLEX – „Zapewnienie Jakości w Branży Technicznej”? Jak przekonaliście do współpracy uczelnię? Gdzie trafili jego pierwsi absolwenci?

– Inicjatywa wyszła od firmy, która boryka się z niedoborem kandydatów na stanowisko inżyniera zapewnienia jakości. W gronie ekspertów-praktyków powstał zarys programu, który został życzliwie przyjęty przez władze Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. Uczelnia była przede wszystkim zainteresowana potrzebą uruchomienia kształcenia właśnie w tym obszarze – reprezentujemy biznes, nie było trudno udowodnić, że specjalistów w tym właśnie zakresie brakuje na rynku pracy. Absolwenci I edycji studiów, to głównie osoby, które już pracowały w działach jakości i chciały podnieść swoje kwalifikacje. Część z nich jeszcze w trakcie studiów otrzymała awans we własnych firmach.

Wśród absolwentów były również osoby, które chciały zmienić zawód. Znajdują one pracę przede wszystkim w firmach produkcyjnych z obszaru mechaniki, elektroniki, mechatroniki, aczkolwiek duża część wiedzy przekazywanej na studiach jest na tyle uniwersalna, iż lista firm zatrudniających naszych absolwentów jest o wiele szersza.

– Jakiego typu struktura musiała powstać, aby taka współpraca mogła się powieść?

– Przede wszystkim należy podkreślić, że każda kolejna edycja studiów wymaga nakładu pracy obu stron. Prowadzimy ewaluację wyników, jak również aktualizujemy program. Dużo pracy poświęcamy na promocję i rekrutację na studia, ponieważ potencjalni kandydaci nie zawsze są świadomi tego, że mogliby przekwalifikować się właśnie w tym kierunku. Niestety nadal obserwujemy dość powierzchowną wiedzę społeczeństwa na temat tego, jakie zawody są poszukiwane przez pracodawców.

Nasze studia są tego doskonałym przykładem. O ile firmy nie mają większych problemów z wyrekrutowaniem specjalisty do spraw systemów jakościowych i audytów, diametralnie różna jest sytuacja w przypadku rekrutacji na stanowisko inżyniera zapewnienia jakości, a właśnie takich osób najbardziej poszukują pracodawcy. Znacząco inna jest też wiedza i kwalifikacje na obu stanowiskach.

– Jak sprawdza się program: Inżynieria Produkcji Urządzeń Elektronicznych?

– Zaangażowani w realizację studiów inżynierowie procesu z wieloletnim doświadczeniem oceniają bardzo pozytywnie nasze studia. W bieżącym semestrze realizujemy laboratoria, podczas których studenci uczą się, jak produkować podzespoły elektroniczne. Dzięki ogromnemu wsparciu naszych dostawców mamy w laboratorium urządzenia do nadruku pasty lutowniczej, inspekcji nadruku pasty, maszynowego nakładania komponentów, piec do lutowania powierzchniowego, falę do lutowania komponentów przewlekanych, a także urządzenie do inspekcji wizualnej produktu. To było ogromne wyzwanie organizacyjne, ale udało nam się. Teraz jako jedyni w Polsce kształcimy w zakresie teorii i praktyki inżynierów procesu dla branży elektronicznej.

– Jakimi innymi działaniami na styku edukacji i branży technologicznej zajmuje się Pani Fundacja?

– Działamy na czterech polach: szkoły, uczelnie, pracownicy firm ICT, a także potencjalni kandydaci do pracy w naszej branży. W każdym z tych obszarów mamy widoczne sukcesy i jeszcze więcej planów. W ramach projektów unijnych przeprowadzaliśmy dla firm Klastra dziesiątki bezpłatnych szkoleń branżowych, obecnie proponujemy naszym firmom zakupy grupowe szkoleń, które pozwalają zoptymalizować wydatki, jak i utrzymać ich pracownikom najwyższe i aktualnie potrzebne na rynku kwalifikacje.

Zrealizowaliśmy już IV edycje programu przekwalifikowującego osoby bezrobotne na testerki i testerów oprogramowania. Program znany wcześniej pod nazwą Kobiety w IT, obecnie dostępny również dla panów jako Testowanie oprogramowania. Uczestnicy programu bez trudu znajdują zatrudnienie w firmach IT. Wspieramy firmy ICT w relokacjach pracowników z innych obszarów Polski i z zza granicy.

Jedną z naszych najważniejszych inicjatyw, jakie obecnie realizujemy jest stworzenie nowego zawodu na poziomie szkół ponadgimnazjalnych – Technik programista. W branży już od dłuższego czasu mówi się o zawodzie nadwyżkowym, jakim jest technik informatyk, który pracuje w działach wsparcia IT. Nowoczesne technologie sprawiają, że jako użytkownicy komputerów jesteśmy już coraz bardziej samodzielni. Natomiast coraz więcej obszarów naszego życia styka się z programowaniem. To jest zawód przyszłości, który chcemy promować już na etapie techników.

– Czy może Pani przybliżyć plany Fundacji z zakresu stworzenia programu zachęcającego uczniów do wyboru ścieżki nauki i kariery w branży ICT?

– Kierujemy się dewizą Od przedszkolaka do inżyniera. Studia, szkolenia, nowe zawody, to tylko część naszych działań. Staramy się szeroko promować zainteresowanie branżą ICT w społeczeństwie. Przykładami takich działań są półkolonie dla dzieci w różnym wieku, podczas których mali inżynierowie uczą się programowania robotów. Innym tematem umożliwiającym zainteresowanie dzieci naukami ścisłymi jest programowanie własnych gier komputerowych przez młodych adeptów IT.

Marta Dziedzic jest ekspertem Fundacji Edukacyjne Centrum Doskonalenia oraz Pomorskiego Klastra ICT Interizon w zakresie relacji biznes-nauka. Posiada doświadczenie współpracy zarówno ze środowiskiem uczelnianym na Pomorzu, jak i wieloma firmami branży ICT. Ostatnie jej ważne osiągnięcia w tym zakresie są związane z uruchomieniem przy Politechnice Gdańskiej trzech kierunków podyplomowych studiów dualnych na potrzeby firm IT i producentów z branży elektro-mechatronicznej.

Partnerzy Rankingu Studiów Inżynierskich

Partner Medialny